Teraz, kiedy włączyłam się w nauczanie młodego pokolenia programowania, zaczynam dostrzegać, że cały świat się w to bawi. Nawet genialny reżyser George Lucas w swojej fundacji na rzecz edukacji, też jest za programowaniem. Ale zachowajmy spokój. Musimy wybrać: szperanie po sieci w pogoni za informacjami o tym, co robią inni, czy czas dla nas na tworzenie skryptów dla duszków. Na początek proponuję pozostać w małej społeczności i popracować. Do tej pracy możemy zaprosić kolegów z Estonii, którzy w szkole mają zajęcia z programowania. Jak do nich dotrzeć? Poznamy ich w eTwinningu, czyli programie, którym zarządza w Polsce FRSE, która jest przecież patronem projektu "Mistrzowie kodowania".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.