wtorek, 1 marca 2016

Animacje

Zuzia z 6d (SP 42) zainspirowała się animacjami obejrzanymi na stronie Scratch'a i wyczarowała to co poniżej. Jestem pod wrażeniem :)


I kolejne prace z SP 42
Natasza z 3e i...
... jej siostra Maria z 5d
Karolina z 3e prezentuje dwie animacje

poniedziałek, 29 lutego 2016

Raz na 4 lata

Taki dzień zdarza się raz na 4 lata. Nie można go zmarnować. Może napiszecie jakiś super program? A jak nie, to chociaż przeczytajcie świetną książkę. Miłego dnia :)
Dziękuję Antoniemu z Pozytywnej Szkoły Podstawowej za grafikę do animacji poniżej.

wtorek, 23 lutego 2016

Programowanie w szkole

Już drugi rok w PSP (Pozytywna Szkoła Podstawowa w Gdańsku) dzieci mają obowiązkową (dla pełnych klas, a nie tylko dla chętnych) naukę programowania w Scratch, a tak naprawdę to nie nazywamy tego programowaniem, a „zajęciami kreatywnymi”. Aktualnie jest to 1 godzina w tygodniu w klasie drugiej. Nauczyciel pracuje z max 24 uczniami mając do dyspozycji 20 stanowisk (dotykowe ekrany). Wyzwanie dla nauczyciela ogromne. Już po kilku lekcjach widać, jakie możliwości mają poszczególne dzieci. Następuje zróżnicowanie umiejętności (i motywacji) wśród dzieci i z każdą lekcją ten podział jest wyraźniejszy. W każdej klasie znajdzie się dziecko (a nawet kilkoro), które zadaje pytanie „po co mi to”? Dziecko wygłasza na forum klasy, że nie chce chodzić na zajęcia. Zupełnie, jak na lekcji matematyki, gdy słyszymy „to mi się nie przyda”. I tutaj nauczyciel musi przeprowadzić z dziećmi rozmowę i wyjaśnić, że nie chodzi o ten język, a chodzi o wykształcenie umiejętności logicznego myślenia, rozwijanie kreatywności itp. Na lekcji dużo czasu poświęcam analizie sytuacji, którą mamy zamiar oprogramować. W trakcie tej analizy dzieci zaczynają zgłaszać własne pomysły na rozwój scenariusza. I to jest sukces.
Najczęstsze pytanie, jakie w czasie zajęć słyszę od dzieci to „czy pani mi pomoże”? Jasne, że nie daję rady pomagać na każdym stanowisku i dlatego często na lekcji proszę dzieci, żeby pomagały sobie nawzajem, a ja reaguję, gdy one nie dają rady. W każdej klasie jest grupka „liderów”, którzy świetnie sobie radzą i nawet potrafią dostrzegać błędy w skryptach, gdy pomagają kolegom. To właśnie rozwijanie tej spostrzegawczości jest ważniejsze od znajomości samych poleceń z języka Scratch. Dużo czasu na zajęciach poświęcam na analizę (tak dużo, jak tylko dzieci dadzą radę wytrzymać bez znudzenia :) różnych sytuacji związanych z pisanym programem. „Przemycam” informacje z matematyki, powtarzam je wielokrotnie i jestem pewna, że te dzieci będą miały ułatwioną naukę matematyki, gdy pojawią się tematy z geometrii czy układu współrzędnych.
Drugie pytanie, z którym dzieci się do mnie zwracają to „czy mogę pomagać innym”? Wprowadziłam odznakę (przyklejaną na ubranie) z wizerunkiem kota Scratchowego i napisem POMAGAM i połowa każdej klasy chce pomagać! Możliwość pomagania dzieci odbierają jako wyróżnienie. One nie wiedzą, że „ucząc innych, uczymy się sami”, ale ja wiem i zgadzam się na pomaganie jak tylko jest dobry moment.
A co z tymi, którzy nie lubią programowania, nie potrafią się otworzyć na analityczne myślenie? Po kilkunastu lekcjach trzeba koniecznie zastosować indywidualizację nauczania. Dla grupy „po co mi to” trzeba przygotować osobne zadania dla ćwiczenia logicznego myślenia, a z grupą „zmotywowaną” iść dalej, ale od czasu do czasu wykorzystywać ich do pomocy w pracy z grupą pierwszą. Cały czas trzeba pamiętać o „inteligencjach wielorakich” i dopasować sposób pracy do zdolności dziecka – każdy uczy się inaczej.
Komfort nieoceniania.
Pomysł, żeby nie oceniać zajęć kreatywnych, pochodzi od Mistrzów Kodowania. Brak oceniania ma służyć rozbudzaniu zainteresowania nauką nie dla oceny, a dla przyjemności posiadania wiedzy. Jak tylko pojawia się pomysł, że ocenię uczniów natychmiast zaczynają się dyskusje, wręcz konflikty. Mówię o tym ponieważ stale wraca w mediach temat systemu oceniania i dołączam się do głosów przeciwnych ocenianiu niektórych zajęć edukacyjnych. Oczywiście ktoś musi okazać zaufanie nauczycielowi, że będzie realizował założony program pomimo, że uczniowie nie otrzymują ocen. W PSP jest takie zaufanie i dlatego ta szkoła jest świetnym miejscem do prowadzenia edukacyjnych eksperymentów.
Co na temat programowania mówią rodzice?
Zdarza się, że na maila (dziennik Librus) dostaję podziękowania za nadzwyczajne zajęcia – ale miło :)
Wielu rodziców jest zawodowo związanych z używaniem komputera i to jest grupa, która chętnie bawi się z dzieckiem w domu w programowanie. Tego nie oczekuję, ale jeżeli rodzic ma czas, to SUPER. Jest też grupa rodziców, którzy dopytują się, kiedy będzie sprawdzian i co z dzieckiem „nadrobić”. Myślę, że ci rodzice potrzebują trochę więcej czasu, żeby zaakceptować zmiany w edukacji.
Z jakich źródeł korzystają dzieci?
Uczniowie nie korzystają z żadnych podręczników, ale ja mam ich całą kolekcję i ciągle pracuję nad scenariuszami moich lekcji. Zanim zaczęłam zajęcia w PSP to przez kilka miesięcy pracowałam z grupami w Mobilnej Pracowni Mistrzów Kodowania i zdobyłam duże doświadczenie dydaktyczne. Mój program pracy tylko we fragmentach bazuje na scenariuszach proponowanych przez MK.
Programy, które piszemy na lekcji zamieszczam na blogu www.modanakoda.blogspot.com w zakładce „Sala Samsunga”. Załączyłam tam też kilka filmików nagranych specjalnie dla rodziców, których prosiłam o zgodę i pomoc dzieciom w założeniu konta na www.scratch.mit.edu Dzieci uczą się szybko i powinny nabierać nawyku, że uczą się w trakcie lekcji, a nie odkładają uczenia się „do domu”. Uczymy się tu i teraz. Wielokrotnie na kolejnych lekcjach powtarzam polecenia i zawsze wyjaśniam dzieciom, że jak nie zapamiętały dzisiaj, to zapamiętają przy kolejnym odwołaniu do tematu. Okazuje się, że w nauczaniu programowania jest miejsce na kształcenie umiejętności uczenia się.
Od kogo uczy się nauczyciel?
Nauczyciel prowadzący naukę programowania powinien znaleźć dla siebie jakąś społeczność (nauczycielską), która będzie go motywowała do ciągłego uczenia się. Dużym wsparciem są od 3 lat Mistrzowie Kodowania, ale warto też przeglądać portale dla programujących jak i książki. Moja biblioteczka wzbogaciła się ostatnio o 3. O autorze „Pythona dla dzieci” przeczytałam, że jest programistą od ósmego roku życia. Niektórzy z naszych Mistrzów Kodowania zaczęli programować jeszcze wcześniej :) Czy wyobrażacie sobie, CO z nich wyrośnie?

środa, 3 lutego 2016

wtorek, 2 lutego 2016

Dokąd prowadzą "zajęcia kreatywne"?

W poniedziałek na Azaliowej robiliśmy animacje dla Pączków (to w związku z nadchodzącym Tłustym Czwartkiem). Zobaczcie, jakie kostiumy przybierały Pączki.

W Tłusty Czwartek też "przerabialiśmy" pączki.

Naprawdę w to wierzę, że zajęcia kreatywne prowadzą do kształcenia wyobraźni, co najmniej takiej, która pozwala tworzyć animacje, jak ta poniżej. A wiecie, że wyobraźnia nie zna granic?

No i proszę. Kalina z 2f (PSP) już zaczęła tworzyć animacje pod wpływem historii o "lavie".